"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz

 

Newsletter Multibook
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Produkty dnia
Frederic Bastiat - Co widać i czego nie widać
Frederic Bastiat - Co widać i czego nie widać
15,00 zł 9,90 zł
szt.
Pietro kard. Gasparri - Katechizm katolicki
Pietro kard. Gasparri - Katechizm katolicki
36,90 zł 29,90 zł
szt.
Mój Niedzielny Mszalik
Mój Niedzielny Mszalik
75,00 zł 55,00 zł
szt.
Abp Fulton Sheen - Idź do nieba!
Abp Fulton Sheen - Idź do nieba!
28,90 zł 25,00 zł
szt.
Mikołaj Bierdiajew – Nowe Średniowiecze
Mikołaj Bierdiajew – Nowe Średniowiecze
23,00 zł 19,90 zł
szt.
Nowości wydawnicze

Andrzej Bobkowski - Szkice piórkiem

Andrzej Bobkowski - Szkice piórkiem
  • promocja
Wysyłka w: 2-3 dni robocze
Cena: 69,00 zł 79,00 zł 69.00
ilość szt.
dodaj do przechowalni

Opis

Wydanie I w tej edycji. Poprawione i uzupełnione!

 

Ciężko mówić o tej książce inaczej, jak tylko - fenomen. Tak jest przynajmniej w przypadku piszącego te słowa. Dziennik Bobkowskiego powstawał w latach 1940-1944, jednak dopiero w 1956 r. udało się go wydać w całości nakładem Instytutu Literackiego w Paryżu (wcześniej, w pismach krajowych, drukowane były jego fragmenty). Dlaczego fenomen? Zapisków wojennych pojawiło się dotąd wiele, mało jednak (a może nie ma ich wcale?) wśród nich takich, których lektura tak bardzo wzmaga apetyt na życie.


W momencie wybuchu wojny Bobkowski przebywał w Paryżu. Miał wtedy 26 lat. Pracował w fabryce broni, jako urzędnik w Biurze Polskim i po napaści Niemiec na Francję zmuszony był, wraz z resztą pracowników, ewakuować się na południe Francji. Kiedy Francuzi ogłosili kapitulację, Bobkowski postanowił przebić się z powrotem do Paryża, gdzie została jego żona Basia. Środek transportu wybrał dość nietypowy, choć jedyny wtedy możliwy - rower. Zapiski z tej podróży, choć stanowią jedynie część całego dziennika, stały się chyba najbardziej rozpoznawalnymi kartami w dorobku Bobkowskiego. Trudno się zresztą dziwić, kiedy się je czyta z pełną świadomością tego, gdzie i kiedy zostały napisane (choć i bez tego tła wciąż zachwycają).


"Wracam o zmroku, jadąc wśród winnic. Winogrona już dojrzewają. Zsiadłem z roweru i zerwałem ciężką kiść czarnych owoców, pokrytych prześlicznym, sinawym puszkiem. Wgryzłem się w nie spragniony - było mi gorąco i usta miałem wyschnięte. Niebo już pociemniało i tylko nad górami, w stronie słońca, było jeszcze popielatobłękitne. Wiał wiatr. Siedziałem na rozgrzanym kamieniu, patrzyłem w niebo głaskany gorącym wiatrem, a po brodzie ciekł mi purpurowy sok zerwanych z krzaka winogron. Znowu nic nie myślałem - jadłem winogrona. Czułem tylko, jak intensywność życia wzmogła się we mnie do ostateczności. Czułem swoją młodość, przeżyłem ją w tych kilku chwilach tak, że krew powinna była mi trysnąć ze wszystkich por i pomieszać się z sokiem winogron. Złapałem życie, na moment, ale wyraźnie. To było wspaniałe."


"Słońce, oślepiające słońce, w dole wije się Garonna. Wdechuję zapach rozgrzanych łąk i przymykam oczy, bo wypolerowany asfalt lśni jak lustro. Denerwują mnie miasta. Mijam je szybko i z ulgą oddycham przy wyjeździe. Wspaniałe, zwierzęce uczucie rozkoszy, w której cała uwaga koncentruje się na szybkości, drogowskazach, jedzeniu i znalezieniu noclegu. Mam wrażenie, że jeszcze nigdy w życiu nie miałem wszystkiego do tego stopnia, tak absolutnie gdzieś - i pewnie dlatego jest mi tak dobrze."


Do końca wojny Bobkowscy mieszkają w Paryżu. Andrzej pracuje w Biurze Polskim, gdzie pomaga polskim robotnikom, roztaczając nad nimi opiekę socjalno-prawną. Chociaż nie jest im łatwo żyć w okupowanym mieście, starają się egzystować możliwie normalnie. Znajdują czas na spacery, przejażdżki rowerowe, kino, teatr, a nawet wypady iście wakacyjne. W tym też czasie Andrzej pochłania olbrzymie ilości książek i pomimo otaczającej, a niewesołej, atmosfery, następuje w nim jakaś duchowa eksplozja, którą wyraźnie widać w tekście dziennika. Recenzuje, bacznie obserwuje, wytyka, krytykuje ale i kocha, snuje wizje przyszłości wskazując przyczyny aktualnego stanu w historii. Nie ma rzeczy, która by go nie interesowała, która nie mówiła by mu czegoś o świecie. Z jednakowym zaangażowaniem pisze o sztuce, polityce, jak i o codziennym życiu Paryża. W pozornie błahych zdarzeniach potrafi dostrzec nastroje narodu, przewidzieć bieg wydarzeń. Na kształt soczewki zbiera rozproszone drobiazgi i zamienia je w skondensowany promień myśli.

 

 

Dane techniczne

Autor Andrzej Bobkowski
Format 160 x 240 mm
Liczba stron 550
Oprawa Twarda
Zdjęcia Nie
Rok wydania 2014
Wydawca CiS

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl